Analiza widoczności

Kiedy krajobraz decyduje o losie inwestycji

Wielu inwestorów przygotowujących dokumentację dla farmy fotowoltaicznej, elektrowni wiatrowej czy magazynu energii traktuje kwestię krajobrazu po macoszemu – jako formalność do odhaczenia w Karcie Informacyjnej Przedsięwzięcia. Tymczasem to właśnie ocena wpływu na krajobraz bywa dziś jednym z częstszych powodów wezwań do uzupełnień, a w przypadku inwestycji liniowych, wysokościowych lub zlokalizowanych w sąsiedztwie terenów o wysokich walorach krajobrazowych – również jednym z argumentów przemawiających za odmową wydania decyzji środowiskowej. Analiza widoczności inwestycji to narzędzie, które pozwala tę ocenę oprzeć na policzalnych, sprawdzalnych danych przestrzennych, a nie na subiektywnym wrażeniu autora karty informacyjnej.

Czym jest analiza widoczności inwestycji

Analiza widoczności inwestycji (w terminologii anglojęzycznej: viewshed analysis, a w kontekście ocen krajobrazowych – zone of theoretical visibility) to przestrzenna analiza geoinformacyjna, której celem jest wyznaczenie obszaru, z którego planowany obiekt będzie teoretycznie widoczny, oraz – odwrotnie – obszaru widocznego z planowanego obiektu. Wykonuje się ją na podstawie numerycznego modelu terenu, z uwzględnieniem rzeźby powierzchni ziemi pomiędzy punktem obserwacji a badanym obszarem.

Efektem analizy jest mapa, na której teren podzielony jest na obszary widoczne i niewidoczne z zadanego punktu lub zestawu punktów obserwacyjnych. W praktyce eksperckiej wykonuje się ją najczęściej w dwóch kierunkach jednocześnie: sprawdzamy, skąd będzie widoczna sama inwestycja (tzw. ekspozycja czynna obiektu), a także z jakich miejsc w terenie będzie widoczne jego otoczenie (ekspozycja bierna, istotna np. przy lokalizacji wież obserwacyjnych czy stacji pomiarowych).

Podstawy prawne – gdzie analiza widoczności pojawia się w procedurze OOŚ

Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko nie posługuje się wprost pojęciem „analizy widoczności”, ale nakłada obowiązek oceny oddziaływania przedsięwzięcia na krajobraz – zarówno na etapie Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia, jak i Raportu OOŚ. Organ, ustalając zakres wymaganych informacji, bierze pod uwagę usytuowanie przedsięwzięcia z uwzględnieniem walorów krajobrazowych, zgodnie z art. 63 ust. 1 tej ustawy. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska opracowała w tym zakresie zalecenia metodyczne dotyczące oceny oddziaływania na krajobraz, odnoszące się do całej procedury – zarówno etapu KIP, jak i raportu OOŚ.

Znaczenie ma również ustawa z dnia 24 kwietnia 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu, tzw. ustawa krajobrazowa. Wprowadziła ona do porządku prawnego pojęcia krajobrazu priorytetowego oraz audytu krajobrazowego sporządzanego na poziomie wojewódzkim – dokumentów, z którymi wnioski analizy widoczności konkretnej inwestycji powinny być spójne, jeśli teren inwestycji znajduje się w granicach obszaru o ustalonych walorach krajobrazowych.

Numeryczny model pokrycia terenu jako punkt wyjścia

Każda rzetelna analiza widoczności zaczyna się od dobrego numerycznego modelu terenu. W polskiej praktyce najczęściej wykorzystuje się dane pochodzące z lotniczego skanowania laserowego (ALS), udostępniane nieodpłatnie przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii w ramach państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Do wyboru mamy zwykle dwa produkty pochodne: numeryczny model terenu (NMT), przedstawiający wyłącznie „goły” grunt, oraz numeryczny model pokrycia terenu (NMPT), uwzględniający dodatkowo wysokość roślinności, zabudowy i innych obiektów znajdujących się na powierzchni.

Wybór między NMT a NMPT nie jest przypadkowy. Model NMT pokazuje sytuację najbardziej pesymistyczną – teren całkowicie odsłonięty, bez lasów i zabudowy, a więc maksymalny teoretyczny zasięg widoczności. Model NMPT jest bliższy rzeczywistości terenowej, bo „widzi” zwarte kompleksy leśne czy istniejącą zabudowę jako przeszkody ograniczające widoczność. W praktyce dobrą metodą bywa wykonanie obu wariantów i ich porównanie – pozwala to jednocześnie wyznaczyć scenariusz najbardziej i najmniej korzystny, co ma znaczenie zwłaszcza przy inwestycjach realizowanych etapami, gdzie stan zalesienia może się zmieniać w czasie.

Zasady prawidłowej analizy widoczności krok po kroku

Niezależnie od konkretnego warsztatu geoinformacyjnego, jakim się posługujemy, prawidłowo wykonana analiza widoczności inwestycji powinna spełniać kilka warunków metodycznych.

Punkty i strefy obserwacji

Analizę wykonuje się dla konkretnych, uzasadnionych punktów obserwacyjnych – najczęściej są to miejscowości i ich centra, ciągi komunikacyjne o dużym natężeniu ruchu, szlaki turystyczne, punkty widokowe, obiekty zabytkowe czy granice obszarów chronionych. Dobór punktów nie może być przypadkowy ani ograniczać się do miejsc korzystnych dla inwestora – organy administracji coraz częściej oczekują uzasadnienia, dlaczego wybrano akurat te, a nie inne lokalizacje obserwacyjne, zwłaszcza gdy w sąsiedztwie znajdują się miejscowości niewymienione w analizie.

Promień i wysokość analizy

Zasięg analizy powinien być proporcjonalny do skali i wysokości inwestycji – dla elektrowni wiatrowych o wysokości całkowitej przekraczającej 200 m promień analizy sięga nierzadko 10-15 km, natomiast dla niskich obiektów kubaturowych czy farm fotowoltaicznych wystarczające bywa kilka kilometrów. Istotny jest też przyjęty poziom oczu obserwatora (standardowo 1,5-1,8 m nad poziomem terenu) oraz wysokość celu – dla farm PV powinna to być rzeczywista wysokość górnej krawędzi konstrukcji wraz z panelami, a nie sama wysokość gruntu, co jest jednym z częstszych błędów spotykanych w dokumentacji.

Krzywizna Ziemi i refrakcja atmosferyczna

Przy analizach obejmujących zasięg kilku-kilkunastu kilometrów pominięcie krzywizny Ziemi oraz refrakcji atmosferycznej prowadzi do systematycznego zawyżania zasięgu widoczności. Powinny one zostać uwzględnione w obliczeniach, zwłaszcza w analizach dotyczących elektrowni wiatrowych i innych obiektów wysokościowych.

Od widoczności binarnej do mapy skumulowanej

Podstawowym wynikiem jest mapa binarna – teren widoczny albo niewidoczny z pojedynczego punktu. Przy większej liczbie punktów obserwacyjnych, co jest regułą przy ocenie oddziaływania skumulowanego kilku inwestycji tego samego typu w regionie, wyniki należy zsumować, uzyskując mapę pokazującą, z ilu punktów jednocześnie widoczny jest dany fragment terenu. Taka mapa pozwala precyzyjnie wskazać obszary o najwyższej intensywności oddziaływania wizualnego, czyli miejsca, w których skumulowany efekt kilku farm czy turbin będzie najbardziej dotkliwy dla obserwatora.

apie Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia, jak i Raportu OOŚ. Organ, ustalając zakres wymaganych informacji, bierze pod uwagę usytuowanie przedsięwzięcia z uwzględnieniem walorów krajobrazowych, zgodnie z art. 63 ust. 1 tej ustawy. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska opracowała w tym zakresie zalecenia metodyczne dotyczące oceny oddziaływania na krajobraz, odnoszące się do całej procedury – zarówno etapu KIP, jak i raportu OOŚ.

Znaczenie ma również ustawa z dnia 24 kwietnia 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu, tzw. ustawa krajobrazowa. Wprowadziła ona do porządku prawnego pojęcia krajobrazu priorytetowego oraz audytu krajobrazowego sporządzanego na poziomie wojewódzkim – dokumentów, z którymi wnioski analizy widoczności konkretnej inwestycji powinny być spójne, jeśli teren inwestycji znajduje się w granicach obszaru o ustalonych walorach krajobrazowych.

Czego model terenu nie pokaże – ograniczenia metody

Analiza widoczności oparta wyłącznie na modelu terenu, nawet bardzo dokładnym, ma swoje granice. Dane wysokościowe pochodzą zazwyczaj sprzed kilku lat. Nie uwzględniają więc bieżących zmian w zalesieniu – wycinka lasu może odsłonić widok, a jego odnowienie z czasem go zamknąć. Klasyczny model terenu nie „widzi” też pasów zieleni izolacyjnej planowanych jako element minimalizujący, ekranów akustycznych ani nowej zabudowy powstającej równolegle z realizacją ocenianej inwestycji. Trzecim ograniczeniem jest sam charakter wyniku: widoczność binarna nic nie mówi o tym, jak duży fragment pola widzenia zajmie obiekt z danego punktu ani jaki będzie kontrast wizualny względem tła. To już domena bardziej zaawansowanej oceny ekspozycji i wizualizacji fotorealistycznych, stosowanej zwykle przy inwestycjach szczególnie kontrowersyjnych krajobrazowo.

Świadomość tych ograniczeń nie deprecjonuje samej metody – wręcz przeciwnie, dobra analiza powinna je wprost nazywać i uzasadniać przyjęte założenia dotyczące jakości i rozdzielczości wykorzystanego modelu terenu. Warto pamiętać, że sama koncepcja mapowania zasięgu widoku ma na gruncie polskiej geografii już blisko trzydziestoletnią tradycję – jedno z pierwszych tego typu opracowań, wykonane dla okolic Pińczowa, powstało jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, długo zanim analizy tego typu stały się elementem rutynowej dokumentacji środowiskowej.

Metodyka w praktyce administracji publicznej

Warto zwrócić uwagę, że analiza widoczności inwestycji, wykonywana w oparciu o numeryczny model pokrycia terenu, doczekała się już opracowania w formie oficjalnych materiałów szkoleniowych. Polska Agencja Kosmiczna, w publikacji „Dane satelitarne dla administracji publicznej” przygotowanej pod redakcją naukową prof. Beaty Hejmanowskiej i dr. hab. Piotra Wężyka, opisuje krok po kroku zasady wyznaczania punktów obserwacyjnych, dobór promienia analizy oraz interpretację wyniku – zarówno w wersji binarnej, jak i skumulowanej dla kilku lokalizacji jednocześnie. Materiał ten, choć przygotowany z myślą o urzędach i jednostkach samorządowych, dobrze oddaje logikę, którą kieruje się każda rzetelna analiza widoczności – niezależnie od tego, czy dotyczy ona lokalizacji drogi, wieży obserwacyjnej, czy farmy fotowoltaicznej.

Dla jakich inwestycji wykonuje się analizę widoczności

W praktyce eksperckiej analiza widoczności najczęściej towarzyszy farmom fotowoltaicznym o większej powierzchni, zwłaszcza lokalizowanym na terenach otwartych, rolniczych, pozbawionych naturalnych przesłon. Praktycznie obowiązkowym elementem dokumentacji jest w przypadku elektrowni wiatrowych, ze względu na wysokość konstrukcji sięgającą dziś nierzadko 250 m. Coraz częściej wymaga się jej również dla magazynów energii sąsiadujących z zabudową mieszkaniową lub terenami o walorach krajobrazowych, a także dla zabudowy mieszkaniowej i usługowej realizowanej w sąsiedztwie obszarów chronionych, punktów widokowych czy historycznych układów urbanistycznych. Wymagają jej też coraz częściej inwestycje liniowe – gazociągi, linie elektroenergetyczne, drogi – na odcinkach przebiegających przez tereny o wysokiej ekspozycji widokowej.

Jedno z niewielu polskich opracowań naukowych poświęconych ocenom krajobrazowym lądowych farm wiatrowych zwraca uwagę na powtarzalny problem dokumentacji przygotowywanej na zlecenie inwestorów: opisy krajobrazu bywają w niej zdawkowe, sprowadzone do ogólnikowego stwierdzenia o przeciętnym lub typowym charakterze terenu, bez rzetelnej analizy przestrzennej stojącej za taką konkluzją. To dokładnie ten rodzaj powierzchownej oceny, który dobrze wykonana analiza widoczności ma zastąpić – zamieniając wrażenie autora dokumentacji na policzalny, odtwarzalny wynik.

Więcej o tym, jakich elementów dokumentacji oczekują dziś organy przy magazynach energii, piszę w artykule o KIP dla magazynu energii (BESS), a specyfikę wezwań do uzupełnień przy zabudowie mieszkaniowej opisałem w osobnym tekście o dokumentacji środowiskowej dla zabudowy mieszkaniowej.

Najczęstsze braki zgłaszane przez organy

Z doświadczenia we współpracy z regionalnymi dyrekcjami ochrony środowiska wynika, że wezwania do uzupełnień w tym zakresie dotyczą najczęściej kilku powtarzalnych kwestii: zbyt małego promienia analizy w stosunku do wysokości inwestycji, braku uzasadnienia doboru punktów obserwacyjnych, pominięcia krzywizny Ziemi przy analizach dalekiego zasięgu, przyjęcia zaniżonej wysokości celu (np. samej wysokości masztu bez uwzględnienia łopat wirnika czy konstrukcji nośnej paneli), a także braku analizy oddziaływania skumulowanego w sytuacji, gdy w promieniu kilku kilometrów funkcjonują lub są planowane inne inwestycje tego samego typu. Dokumentacja, która z góry adresuje te elementy – z jasno opisaną metodyką, źródłem i rozdzielczością danych wysokościowych oraz przyjętymi parametrami analizy – istotnie skraca czas prowadzonego postępowania i zmniejsza ryzyko wezwania do uzupełnień.

Podsumowanie

Analiza widoczności inwestycji przestała być fakultatywnym dodatkiem do dokumentacji środowiskowej. Dla wielu typów przedsięwzięć, zwłaszcza z sektora OZE, jest dziś realnym narzędziem decydującym o kształcie i lokalizacji inwestycji, a czasem wręcz jednym z warunków sprawnego uzyskania decyzji środowiskowej. Jej wartość zależy jednak od rzetelności przyjętych założeń: jakości modelu terenu, uzasadnienia punktów obserwacyjnych, uwzględnienia krzywizny Ziemi i realnej wysokości obiektu oraz umiejętności przełożenia surowego wyniku geoinformacyjnego na wnioski zrozumiałe dla organu administracji. Dobrze wykonana analiza nie tylko spełnia wymogi formalne, ale realnie wspiera wybór wariantu inwestycji najmniej konfliktowego krajobrazowo, a to prędzej czy później przekłada się na szybszą i pewniejszą ścieżkę uzyskania decyzji środowiskowej.

Łukasz Czyleko

Ekspert w zakresie przygotowywania dokumentacji środowiskowej dla inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem procedur wynikających z ustawy ooś.